Przejdź do treści
Złote promienie przebijają chmury nad zieloną ziemią. Z morza wyskakuje wieloryb, na łące lew odpoczywa przy owcach, a wśród kwiatów stoją mężczyzna i kobieta.

Stworzenie świata

Biblia

4 min czytania od 3 lat

Na początku ziemia jest pusta i bez kształtu, a nad ciemnymi wodami unosi się Duch Boży. Bóg mówi: „Niech się stanie światłość” i robi się jasno, choć słońca jeszcze nie ma.


Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. Ziemia nie miała jeszcze kształtu i była pusta. Nad głębinami leżała ciemność, a nad wodami unosił się Duch Boży.

— Niech się stanie światłość! — powiedział Bóg.

I stała się światłość. Bóg widział, że światłość była dobra, i oddzielił ją od ciemności. Światłość nazwał dniem, a ciemność nazwał nocą.

Z ciemności pada z góry szeroki snop bladozłotej światłości na wzburzone wody, a na falach połyskują złote iskry. Nie ma lądu ani żywego stworzenia.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień pierwszy.

— Niech pośrodku wód powstanie sklepienie i niech oddzieli jedne wody od drugich — powiedział Bóg.

Uczynił więc Bóg sklepienie i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem. I stało się tak. Sklepienie Bóg nazwał niebem.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień drugi.

— Niech wody spod nieba zbiorą się w jednym miejscu i niech się ukaże suchy ląd — powiedział Bóg.

I stało się tak. Suchy ląd Bóg nazwał ziemią, a zebrane wody nazwał morzem. I Bóg widział, że było dobre.

— Niech ziemia wyda zieleń — powiedział znowu Bóg. — Niech rosną na niej rośliny, które dają nasiona, i drzewa, które rodzą owoce z nasionami w środku, każde według swojego rodzaju.

I stało się tak. Ziemia wydała zieleń: rośliny, które dają nasiona, każda według swojego rodzaju, i drzewa, które rodzą owoce z nasionami w środku. I Bóg widział, że było dobre.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień trzeci.

— Niech na sklepieniu nieba pojawią się światła — powiedział Bóg. — Niech oddzielają dzień od nocy, niech będą znakami, niech wyznaczają pory roku, dni i lata, i niech świecą nad ziemią.

I stało się tak. Bóg uczynił dwa wielkie światła: większe, żeby rządziło dniem, i mniejsze, żeby rządziło nocą. Uczynił też gwiazdy. Umieścił je wszystkie na sklepieniu nieba, żeby świeciły nad ziemią i oddzielały światłość od ciemności. Większym światłem było słońce, a mniejszym księżyc. I Bóg widział, że było dobre.

Po lewej słońce zachodzi nad morzem, po prawej na nocnym niebie świecą sierp księżyca i gwiazdy. Na zielonych wzgórzach rosną figowce, drzewka granatu i kwiaty.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień czwarty.

— Niech wody zaroją się od żywych stworzeń, a nad ziemią, pod sklepieniem nieba, niech latają ptaki — powiedział Bóg.

Stworzył więc Bóg wielkie wieloryby i wszystkie żywe stworzenia, które pływają i roją się w wodach, każde według swojego rodzaju. Stworzył też wszystkie skrzydlate ptaki. I Bóg widział, że było dobre. Potem pobłogosławił wszystkie te stworzenia.

— Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, napełniajcie wody mórz — powiedział Bóg. — A ptaki niech się mnożą na ziemi.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień piąty.

— Niech ziemia wyda żywe stworzenia, każde według swojego rodzaju: bydło, wszystko, co pełza, i dzikie zwierzęta — powiedział Bóg.

I stało się tak. Bóg uczynił dzikie zwierzęta, bydło i wszystko, co pełza po ziemi, każde według swojego rodzaju. I Bóg widział, że było dobre.

— Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego do nas — powiedział Bóg. — Niech panuje nad rybami w morzu i nad ptakami w powietrzu, nad zwierzętami i nad całą ziemią, nad wszystkim, co pełza po ziemi.

Bóg stworzył człowieka na swój obraz, podobnego do siebie: stworzył mężczyznę i kobietę. Potem ich pobłogosławił.

Mężczyzna i kobieta patrzą na siebie wśród białych kwitnących krzewów. Obok pasie się łania, przy niej stoi cętkowane młode, a na gałęzi siedzą dwa gołębie.

— Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną — powiedział Bóg. — Panujcie nad rybami w morzu, nad ptakami w powietrzu i nad wszystkimi zwierzętami, które poruszają się po ziemi.

— Daję wam na pokarm wszystkie rośliny, które dają nasiona, i wszystkie drzewa, które rodzą owoce z nasionami — mówił dalej Bóg. — A wszystkim zwierzętom na ziemi, wszystkim ptakom w powietrzu i wszystkiemu, co żyje i porusza się po ziemi, daję zielone rośliny, żeby miały co jeść.

I stało się tak. I Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

Nastał wieczór i nastał ranek: dzień szósty.

Tak zostały ukończone niebo, ziemia i wszystko, co je wypełnia.

Siódmego dnia Bóg ukończył swoje dzieło i odpoczął po całej pracy, którą wykonał. Pobłogosławił siódmy dzień i uczynił go świętym, bo tego dnia odpoczął po całym dziele stworzenia.

Jak oceniasz tę opowieść biblijną?

Opowiedziała na nowo Talerie, źródło: Biblia Jakuba Wujka (otwiera się w nowym oknie) Domena publiczna