Przejdź do treści
Rudowłosy pasterz w tunice biegnie przez kamienistą dolinę z procą nad głową i kijem w ręku, a naprzeciw kroczy brodaty olbrzym w spiżowym hełmie z włócznią.

Dawid i Goliat

Biblia

7 min czytania od 6 lat

Olbrzym Goliat z Gat co rano i co wieczór wyzywa wojsko Izraela, a żołnierze cofają się ze strachu. Z ziarnem i chlebem dla braci przychodzi do obozu Dawid, najmłodszy syn Jessego, który dotąd pasł owce w Betlejem. Słyszy szyderstwa olbrzyma i mówi królowi Saulowi, że sam stanie do walki z Goliatem.


Filistyni zgromadzili wojska do bitwy i rozbili obóz na górze. Król Saul zebrał Izraelitów w Dolinie Terebintów i ustawił ich do boju na górze po drugiej stronie. Filistyni stali na jednym zboczu, Izraelici na drugim, a między nimi leżała dolina.

Pewnego dnia z obozu Filistynów wyszedł olbrzym, wojownik imieniem Goliat z Gat. Miał sześć łokci i piędź wzrostu. Na głowie nosił spiżowy hełm, na piersi ciężki pancerz ze spiżowych łusek, na nogach spiżowe nagolenniki, a na ramionach spiżową tarczę. Drzewce jego włóczni było grube jak wał tkackiego krosna, a żelazny grot ważył bardzo wiele. Przed olbrzymem szedł giermek.

Goliat stanął przed szeregami Izraela.

— Po co wyszliście szykować się do bitwy? — zawołał. — Ja jestem Filistynem, a wy jesteście sługami Saula. Wybierzcie spośród siebie jednego człowieka i niech wyjdzie walczyć ze mną. Jeśli mnie pokona i zabije, będziemy waszymi niewolnikami. Ale jeśli ja go pokonam i zabiję, to wy zostaniecie naszymi niewolnikami i będziecie nam służyć.

— Rzucam dziś wyzwanie wojskom Izraela! — wołał dalej Filistyn. — Dajcie mi człowieka, będziemy walczyć jeden na jednego!

Kiedy Saul i wszyscy Izraelici usłyszeli te słowa, ogarnął ich wielki strach.

Dawid był synem Jessego z Betlejem. Jesse, człowiek już stary, miał ośmiu synów. Trzej najstarsi, Eliab, Abinadab i Szamma, poszli z Saulem na wojnę. Dawid był najmłodszy. Bywał czasem u Saula, ale wracał do domu, żeby paść owce ojca w Betlejem.

Tymczasem Filistyn co rano i co wieczór wychodził przed wojsko Izraela i stawał naprzeciw niego. Trwało to czterdzieści dni, a nikt nie odważył się mu odpowiedzieć.

— Weź dla braci tę miarę prażonego ziarna oraz dziesięć bochenków chleba i biegnij z nimi do obozu — powiedział pewnego dnia Jesse do Dawida. — A te dziesięć serów zanieś ich dowódcy. Zobacz, czy bracia są zdrowi, i dowiedz się, jak im się wiedzie.

Przed kamiennym domem starzec z długą siwą brodą podaje rudowłosemu chłopcu kosz z płaskimi chlebami, dwoma serami i workiem ziarna, za chłopcem leżą owce.

Następnego ranka Dawid wstał wcześnie, zostawił owce pod opieką innego pasterza, zabrał jedzenie i ruszył w drogę, tak jak polecił mu ojciec. Dotarł do obozu akurat wtedy, gdy wojsko wychodziło na pole bitwy i wznosiło okrzyk wojenny. Izraelici i Filistyni stali już naprzeciw siebie, szereg przeciw szeregowi.

Dawid zostawił przyniesione rzeczy u strażnika taborów, pobiegł między żołnierzy i zapytał braci, jak się mają. Jeszcze z nimi rozmawiał, kiedy z obozu Filistynów wyszedł Goliat z Gat i zawołał to samo co zawsze. Dawid usłyszał każde jego słowo.

Trzech brodatych braci z włóczniami i rudy chłopiec z torbą patrzą na olbrzyma w spiżowym hełmie i łuskowym pancerzu, obok mały giermek niesie wysoką tarczę.

Na widok olbrzyma Izraelici cofali się, bo bardzo się go bali.

— Widzieliście tego człowieka? — powiedział jeden z żołnierzy. — Wychodzi, żeby szydzić z Izraela. Kto go zabije, tego król obsypie wielkimi bogactwami i da mu swoją córkę za żonę, a rodzinę jego ojca zwolni ze wszystkich podatków.

— A co dostanie ten, kto zabije tego Filistyna i zmyje hańbę z Izraela? — zapytał Dawid ludzi, którzy stali obok. — Kim jest ten Filistyn, że śmie szydzić z wojska żywego Boga?

Żołnierze powtórzyli mu to samo: tak zostanie nagrodzony ten, kto zabije olbrzyma.

Usłyszał tę rozmowę Eliab, najstarszy brat Dawida, i rozgniewał się na niego.

— Po co tu przyszedłeś? — zawołał. — Na kogo zostawiłeś na pustkowiu tych kilka owiec? Znam cię, wiem, jaki jesteś zarozumiały i jakie masz złe serce. Przyszedłeś tylko popatrzeć na bitwę!

— A co ja takiego zrobiłem? — odparł Dawid. — Przecież tylko zapytałem.

Dawid odwrócił się od brata, podszedł do kogoś innego i zapytał o to samo. Żołnierze odpowiedzieli mu tak jak przedtem.

Słowa Dawida doszły do króla Saula i król kazał go do siebie przyprowadzić.

— Niech nikt nie traci odwagi z powodu tego Filistyna — powiedział Dawid do Saula. — Ja pójdę, królu, i stanę z nim do walki.

— Nie dasz rady walczyć z tym Filistynem — odparł Saul. — Jesteś jeszcze młodzieńcem, a on jest wojownikiem od młodości.

— Królu, pasłem owce mojego ojca — powiedział Dawid. — Kiedy przychodził lew albo niedźwiedź i porywał jagnię ze stada, goniłem go, biłem i wyrywałem mu zdobycz z paszczy. A kiedy rzucał się na mnie, chwytałem go za gardło i zabijałem. Zabiłem i lwa, i niedźwiedzia. Z tym Filistynem będzie tak samo jak z nimi, bo szydził z wojska żywego Boga. Teraz pójdę i zmyję hańbę z naszego ludu. Bóg, który wyrwał mnie z łap lwa i niedźwiedzia, wyrwie mnie też z rąk tego Filistyna.

— Idź — powiedział Saul. — Niech Bóg będzie z tobą.

Potem Saul ubrał Dawida we własne szaty, włożył mu na głowę spiżowy hełm i okrył go pancerzem. Dawid przypasał jeszcze miecz króla i spróbował zrobić kilka kroków, ale nigdy wcześniej nie nosił zbroi.

W ciemnym namiocie król w czerwonej szacie wkłada spiżowy hełm wystraszonemu chłopcu w łuskowym pancerzu, z mieczem u pasa. Od wejścia patrzą dwaj żołnierze.

— Nie mogę w tym chodzić, nie jestem do tego przyzwyczajony — powiedział Dawid do Saula i zdjął to wszystko z siebie.

Wziął za to swój kij, z którym nigdy się nie rozstawał, wybrał z potoku pięć gładkich kamieni i włożył je do pasterskiej torby. Z procą w ręku wyszedł naprzeciw Filistyna.

Rudowłosy chłopiec z kijem i procą klęczy nad potokiem, podnosi gładki kamień, a przed nim leży kilka innych. U boku ma torbę, na kamienie pada światło.

Goliat zbliżał się krok za krokiem, a przed nim szedł giermek. Kiedy olbrzym przyjrzał się Dawidowi, spojrzał na niego z pogardą, bo zobaczył tylko młodzieńca, rumianego i pięknego z twarzy.

— Czy ja jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem? — zawołał Goliat i przeklął Dawida w imię swoich bogów. — Chodź no tu, a oddam twoje ciało ptakom i dzikim zwierzętom!

— Ty idziesz na mnie z mieczem, włócznią i tarczą — odpowiedział Dawid. — A ja idę na ciebie w imię Boga wojsk Izraela, z którego szydziłeś. Dziś Bóg odda cię w moje ręce. Zabiję cię i zetnę ci głowę, a ciała filistyńskich żołnierzy oddam ptakom i dzikim zwierzętom. Niech cała ziemia się dowie, że Izrael ma Boga. Niech wszyscy tu zebrani zobaczą, że Bóg nie ratuje mieczem ani włócznią. To jego wojna i to on odda was w nasze ręce.

Goliat ruszył i podchodził coraz bliżej. Wtedy Dawid pobiegł mu naprzeciw. Sięgnął do torby, wyjął jeden kamień, zakręcił procą nad głową i cisnął. Kamień trafił Filistyna w czoło i utkwił w nim. Olbrzym runął twarzą na ziemię.

Tak Dawid pokonał Filistyna procą i kamieniem, choć nie miał w ręku miecza. Podbiegł i stanął nad olbrzymem. Wyciągnął z pochwy miecz Goliata, zabił go nim i odciął mu głowę.

Kiedy Filistyni zobaczyli, że ich najsilniejszy wojownik nie żyje, rzucili się do ucieczki. Izraelici wznieśli okrzyk i ruszyli w pogoń aż do bram Ekronu i do samego Gat. Ranni Filistyni padali po drodze. Potem Izraelici wrócili z pościgu i złupili ich obóz.

Czterej Izraelici z włóczniami i tarczami zbiegają ze zbocza z okrzykiem, na kamieniach leży porzucona wielka tarcza i włócznia, w dali uciekają Filistyni.

Wcześniej, kiedy Dawid wychodził naprzeciw olbrzyma, Saul patrzył za nim i zwrócił się do Abnera, dowódcy swojego wojska.

— Abnerze, czyim synem jest ten młodzieniec? — zapytał.

— Przysięgam na twoje życie, królu, że nie wiem — odpowiedział Abner.

— Dowiedz się więc, czyj to syn — polecił król.

Kiedy Dawid wracał po zwycięstwie nad Filistynem, Abner zabrał go i przyprowadził przed Saula. Dawid trzymał w ręce głowę Goliata.

— Czyim jesteś synem, młodzieńcze? — zapytał Saul.

— Jestem synem twojego sługi Jessego z Betlejem — odpowiedział Dawid.

Jak oceniasz tę opowieść biblijną?

Opowiedziała na nowo Talerie, źródło: Biblia Jakuba Wujka (otwiera się w nowym oknie) Domena publiczna

Podobne opowieści

Arka Noego

6 min czytania od 5 lat

Adam i Ewa

5 min czytania od 5 lat

O tej opowieści biblijnej

„Dawid i Goliat” pochodzi z Biblii, a nie ze zbioru baśni: to cały 17. rozdział Pierwszej Księgi Samuela, która u Wujka nosi nagłówek „KSIĘGI KRÓLEWSKIE PIERWSZE. (PIERWSZE SAMUELOWE.)”. Kto spisał tę historię, tekst nie mówi. Opowiadamy ją za Biblią w przekładzie ks. Jakuba Wujka, którą wydano w Warszawie w 1923 roku.

Biblię Wujka, przełożoną z łaciny, wydano w Krakowie w 1599 roku. My piszemy dzisiejszą polszczyzną: Goliata, którego Wujek nazywa „mąż bękart”, nazywamy olbrzymem, a zamiast „Pan” piszemy „Bóg”. Mamy dwie własne wersje: krótszą „Łagodniejszą” i „Oryginalną”, w której są też Soko, Azeka, waga pancerza w syklach i Jerozolima.

Wujek i nasza opowieść o Dawidzie

Biblia Wujka, 1923Nasze wersje
Goliat„mąż bękart”olbrzym, wojownik
Dolina„doliny Therebinthu”Dolina Terebintów
Ojciec DawidaIsaiJesse
Hełm Goliata„przyłbica miedziana”spiżowy hełm
Wygląd Dawida„lisowaty i piękny na wejrzeniu”rumiany, piękny z twarzy, w „Oryginalnej” urodziwy
Kamienie„pięć jaśniusienieczkich kamieni”pięć gładkich kamieni
Imię Boga„Pan zastępów”Bóg, w „Oryginalnej” także Bóg Zastępów
JerozolimaDawid zanosi tam głowę Goliatatylko w „Oryginalnej”
Pokaż więcej
Ty idziesz na mnie z mieczem, włócznią i tarczą A ja idę na ciebie w imię Boga wojsk Izraela, z którego szydziłeś.
Pierwsza Księga Samuela 17,45, Biblia Wujka, 1923: Ty idziesz do mnie z mieczem i z oszczepem i z puklerzem, / lecz ja idę do ciebie w imię Pana zastępów, Boga hufców Izraelowych, którymeś urągał.

Jak to opowiadamy

Obie nasze wersje idą za rozdziałem od początku do końca. Filistyni i Izraelici stoją na dwóch górach, a między nimi leży dolina. Przez czterdzieści dni Goliat co rano i co wieczór wychodzi przed wojsko Izraela i żąda przeciwnika do walki. Jesse posyła najmłodszego syna z jedzeniem dla braci, Eliab gniewa się na Dawida, a Saul najpierw uważa, że chłopiec nie da rady. Dawid zdejmuje królewską zbroję i bierze kij, procę oraz pięć gładkich kamieni. Zostawiliśmy też zdanie, które Wujek ma w słowach Dawida o lwie i niedźwiedziu; u nas brzmi ono: „Teraz pójdę i zmyję hańbę z naszego ludu”.

„Łagodniejsza” wersja jest krótsza, ale nie pomija końca walki: Dawid zabija Goliata jego własnym mieczem i odcina mu głowę, a potem staje z nią przed Saulem. To tylko kilka zdań, ale lepiej wiedzieć o nich wcześniej, jeśli czytasz dziecku na głos.

Kim był Dawid i jak zginął Goliat

Dawid jest najmłodszym z ośmiu synów Jessego, pasterzem z Betlejem. Druga Księga Samuela opowiada, że później zostaje królem Izraela. Rozdział, a z nim nasza opowieść, kończy się pytaniem Saula, czyim synem jest ten młodzieniec, i odpowiedzią Dawida. Inne historie biblijne znajdziesz u nas jako „Arka Noego”, „Mojżesz i wyjście z Egiptu”, „Józef Egipski” i „Jonasz i wieloryb”.

Jak zginął Goliat, tekst opowiada dokładnie: kamień z procy utkwił mu w czole i olbrzym padł twarzą na ziemię, a potem Dawid wyciągnął z pochwy jego miecz, zabił go nim i odciął mu głowę.

Źródła

Dawne wydania

Dane sprawdziliśmy w tych źródłach 30 października 2026.

Kolorowanki do wydruku

Gdzie jeszcze znajdziesz tę opowieść biblijną