Przejdź do treści
Lew leży na leśnej polanie, oplątany siecią z lin, i patrzy na małą mysz, która przegryza sznur. Obok leżą już przerwane końce lin.

Lew i mysz

Ezop

2 min czytaniaod 4 lat

Rozzłoszczony lew przyciska łapą małą mysz, lecz rozbawiony jej obietnicą, że kiedyś mu się odwdzięczy, puszcza ją wolno. Gdy potem lew wpada w sieć myśliwych, mysz cierpliwie przegryza sznury, aż sieć puszcza, a on, znów wolny, przekonuje się, że nawet mała mysz może pomóc lwu.


W głębi jaskini spał wielki lew. Nagle coś połaskotało go w nos: to mała mysz przebiegła mu prosto po pysku.

Lew obudził się rozzłoszczony. Jednym ruchem przycisnął mysz łapą do ziemi i już miał ją zabić.

Mysz, drżąc ze strachu, zaczęła go błagać o litość.

— Puść mnie, proszę! — piszczała. — Kiedyś odwdzięczę ci się za twoją dobroć.

W ciemnej jaskini lew leży z łbem na przedniej łapie i spokojnie patrzy na małą mysz. Mysz siedzi przy jego drugiej łapie, unosi łapki i piszczy.

Lew roześmiał się na cały głos. Taka kruszyna miałaby kiedykolwiek coś dla niego zrobić? W dobrym humorze uniósł łapę i pozwolił myszy odejść.

Minęło trochę czasu. Pewnego dnia lew zaplątał się w sieć zastawioną przez myśliwych. Im mocniej się szarpał, tym ciaśniej oplatały go liny. Ryczał ze złości tak głośno, że słychać go było w całej okolicy.

Mysz usłyszała ten ryk i od razu poznała, czyj to głos. Pobiegła na miejsce, ile sił w łapkach.

Nie traciła czasu. Od razu zabrała się do roboty i zaczęła przegryzać sznury swoimi ostrymi ząbkami. Gryzła jeden po drugim, cierpliwie i bez przerwy, aż w końcu sieć puściła i lew był wolny.

— No i proszę! — powiedziała mysz. — Śmiałeś się ze mnie, kiedy obiecałam, że ci się odwdzięczę. A teraz sam widzisz, że nawet mała mysz może pomóc lwu.

Opowiedziała na nowo Talerie, źródło: Aesop’s Fables: a new translation (otwiera się w nowym oknie)Licencja: Domena publiczna