Przejdź do treści
Biały bocian wsuwa długi czerwony dziób w wąską szyjkę wysokiego glinianego dzbana, a rudy lis siedzi obok na kamieniu i patrzy w górę. W tle woda i trzciny.

Lis i bocian

Ezop

2 min czytania od 4 lat

Lis zaprasza bociana na obiad, a głodny bocian przychodzi chętnie, ciekaw poczęstunku. Gospodarz stawia przed nim jeden wielki, płaski talerz pachnącej zupy i nic więcej nie podaje.


Pewnego razu lis zaprosił bociana na obiad. Bocian przyszedł chętnie, bo był głodny i ciekaw, czym poczęstuje go gospodarz.

Lis postawił przed gościem tylko jeden wielki, płaski talerz pełen zupy. Nic więcej nie podał. Zupa pachniała tak smakowicie, że bocianowi aż zaburczało w brzuchu.

Lis zabrał się do jedzenia i chłeptał, aż mu się uszy trzęsły. A bocian stukał długim dziobem w talerz raz, drugi i trzeci, ale talerz był tak płytki, że nie mógł nabrać dziobem ani kropli.

Rudy lis chłepcze zupę z płaskiego talerza stojącego na ziemi w lesie, a biały bocian stuka w talerz końcem długiego dziobu.

Przebiegły gospodarz patrzył, jak gość się męczy, i śmiał się pod nosem. Bocian odszedł od talerza tak samo głodny, jak przyszedł.

Niedługo potem bocian zaprosił lisa do siebie. Lis nie dał się prosić i przybiegł od razu, a już po drodze się oblizywał.

Bocian postawił przed nim wysoki gliniany dzban z długą, wąską szyjką. Z dzbana tak pięknie pachniało, że lisowi pociekła ślinka.

Gospodarz bez trudu wsunął dziób w szyjkę i jadł ze smakiem. Lis krążył wokół dzbana, zaglądał do środka i próbował wcisnąć do niego pysk, ale szyjka była za wąska.

Tym razem to bocian najadł się do syta, a lis siedział obok, głodny i bezradny, bo do jedzenia w dzbanie nie mógł się dostać.

Jak oceniasz tę bajkę?

Opowiedziała na nowo Talerie, źródło: Aesop’s Fables: a new translation (otwiera się w nowym oknie) Domena publiczna

Podobne opowieści

Kruk i lis

1 min czytania od 4 lat

Lew i mysz

2 min czytania od 4 lat

O tej bajce

Bajkę o lisie i bocianie przypisuje się Ezopowi. Najstarszy tekst, do którego dotarliśmy, to łaciński wiersz Fedrusa z pierwszej księgi jego bajek. We wstępie do tej księgi Fedrus pisze, że sam ujął w wiersze materiał, który znalazł Ezop.

Za podstawę posłużył nam angielski przekład V. S. Vernona Jonesa, w którym bajka ma tytuł „The Fox and the Stork”. U niego bajka to jeden akapit, bez morału, a zwierzęta nie mówią w niej ani słowa. U nas jest osiem akapitów i morał, który napisaliśmy sami.

Bajka u Fedrusa i u Vernona Jonesa

Fedrus (ks. I, 26)Vernon Jones (1912)
Formałaciński wierszangielska proza, jeden akapit
Morałna samym początkubrak
Pierwszy obiadpłynna strawa na talerzuzupa na dużym, płaskim talerzu
Lis przy stoleo jedzeniu lisa ani słowachłepcze ze smakiem, bawi go kłopot gościa
Drugi obiadnaczynie pełne siekanej strawydzban z długą, wąską szyjką
Lis przy naczyniuna próżno liże jego szyjkęsiedzi głodny i bezradny
Kto mówibocian, na zakończenienikt
Pokaż więcej

Co dzieje się w naszej bajce

Lis zaprasza bociana na obiad, a bocian przychodzi chętnie, bo jest głodny i ciekaw poczęstunku. Gospodarz stawia przed nim tylko wielki, płaski talerz zupy i sam chłepcze, aż mu się uszy trzęsą. Bocian stuka dziobem w talerz, ale nie nabiera ani kropli, a lis patrzy na to i śmieje się pod nosem. Potem bocian zaprasza lisa do siebie i podaje jedzenie w wysokim glinianym dzbanie z wąską szyjką; to, że dzban jest gliniany, dodaliśmy sami. Lis krąży wokół dzbana i próbuje wcisnąć do środka pysk, a w końcu siedzi obok głodny, podczas gdy bocian je do syta. Tak jak u Vernona Jonesa, żadne ze zwierząt nie odzywa się ani słowem.

Morał pod bajką jest nasz: „Gdy z kogoś zakpisz, nie dziw się, że odpłaci ci tym samym.” Tę bajkę możesz spokojnie czytać dziecku: najpierw bez obiadu zostaje bocian, potem lis, i nikomu nie dzieje się nic złego.

Fedrus, La Fontaine i inne bajki o lisie

U Fedrusa morał stoi przed opowieścią: nikomu nie należy szkodzić, a kto skrzywdzi, temu odpłacą tą samą monetą. Na koniec bocian mówi, że każdy powinien cierpliwie znieść, gdy potraktują go tak, jak on traktował innych. Lis z tej wersji na próżno liże szyjkę naczynia; w naszej bajce dzbana nie liże, tylko krąży wokół niego. U La Fontaine’a lis podaje rzadką polewkę na talerzu i sam wychłeptuje ją w mgnieniu oka, a bocian zaprasza go, żeby się zemścić. Lis cieszy się zapachem mięsa pokrojonego w drobne kawałki, ale wraca do domu na czczo, zawstydzony i z podkulonym ogonem. Morał na końcu poeta kieruje do oszustów („Trompeurs, c’est pour vous que j’écris”): pisze tę bajkę dla nich i ostrzega, że mają się spodziewać tego samego. Jak podaje artykuł „Fabel” w Realencyclopädie, bajkę przedstawiono także na rzymskim nagrobku z okolic Florencji.

Na naszej stronie są jeszcze „Kruk i lis” oraz „Lis i winogrona”, również z książki Vernona Jonesa. To osobne bajki, w każdej występuje inny lis, a z bocianem nie mają nic wspólnego.

Źródła

Dawne wydania

Komentarz

Katalog

Dane sprawdziliśmy w tych źródłach 2 listopada 2026.

Kolorowanki do wydruku

Gdzie jeszcze znajdziesz tę bajkę