
Pastuszek i wilk
1 min czytania od 4 lat talerie.com/pl/bajki/pastuszek-i-wilk
Pastuszek pasie owce niedaleko wsi i wymyśla, jak się zabawić kosztem ludzi, którzy tam mieszkają. Krzyczy na całe gardło, że na owce napadł wilk, a cała wieś biegnie mu na pomoc.
Pewien pastuszek pasł owce niedaleko wsi. Któregoś dnia wpadł na pomysł, jak się zabawić kosztem ludzi ze wsi: będzie udawał, że na owce napadł wilk. Zaczął więc krzyczeć na całe gardło:
— Wilk! Wilk!
Ludzie ze wsi przybiegli mu na pomoc, zdyszani i przestraszeni. A pastuszek tylko się z nich śmiał, że przybiegli na próżno.
Zrobił tak jeszcze raz, a potem znowu. Za każdym razem ludzie przybiegali i za każdym razem okazywało się, że dali się nabrać, bo żadnego wilka nie było.
Aż wreszcie między owce naprawdę wpadł wilk. Pastuszek krzyczał, ile sił w płucach:
— Wilk! Wilk!
Ale ludzie ze wsi tyle razy już słyszeli to wołanie, że nikt nie zwrócił na nie uwagi i nikt nie przyszedł mu na pomoc.

Wilk mógł więc robić, co chciał. Nie spiesząc się, zagryzał owcę za owcą.
Opowiedziała na nowo Talerie, źródło: Aesop’s Fables: a new translation (otwiera się w nowym oknie) Domena publiczna Ten tekst możesz kopiować, zmieniać i wykorzystywać dowolnie. Link do Talerie nas ucieszy, ale nie jest wymagany. CC0 1.0 (otwiera się w nowym oknie)

