Przejdź do treści
Czarny kruk z otwartym dziobem siedzi na gałęzi dębu, pod nim spada żółty kawałek sera, a jeszcze niżej rudy lis zadziera łeb i unosi łapę.

Kruk i lis

Ezop

1 min czytaniaod 4 lat

Kruk siedzi na gałęzi z serem w dziobie, a lis pod drzewem zachwala jego pióra. Gdy kruk otwiera dziób do śpiewu, ser wypada mu w trawę, a lis porywa go, zanim ten zdąży się nawet potoczyć, i mówi, oblizując się, że ptakowi brakuje tylko rozumu.


Na gałęzi starego drzewa siedział kruk. W dziobie trzymał kawałek sera i ani myślał się z nim rozstawać.

Pod drzewem przechodził lis. Zadarł łeb, zobaczył ser i zaraz zaczął myśleć, jak go zdobyć. Przystanął w cieniu i odezwał się najsłodszym głosem, na jaki było go stać.

— Cóż za dostojny ptak siedzi nade mną! — zawołał. — Nigdzie nie widziałem piękniejszych piór, lśnią jak czarny jedwab. Gdyby jeszcze śpiewał tak pięknie, jak wygląda, bez wątpienia byłby królem wszystkich ptaków.

Lis stoi w suchych liściach pod pochyłym dębem, zadziera łeb i otwiera pysk, a wysoko na bezlistnej gałęzi siedzi kruk z serem w dziobie.

Krukowi pochlebstwo bardzo przypadło do gustu. Wyprostował się na gałęzi i postanowił pokazać lisowi, że śpiewać też potrafi.

Nabrał powietrza, otworzył dziób i zakrakał najgłośniej, jak umiał.

Ser wypadł mu z dzioba prosto w trawę i nie zdążył się nawet potoczyć, bo lis już go porwał.

— Głos masz, nie przeczę — powiedział lis, oblizując się. — Brakuje ci tylko rozumu.

Na nowo opowiedziane przez Talerie, Źródło: Aesop's Fables: a new translation (otwiera się w nowym oknie)

Licencja: Domena publiczna