Przejdź do treści

Bajki o morzu

3 bajki

Nad brzegiem i na dnie

„Mała syrenka” zaczyna się tam, gdzie woda jest błękitna jak płatki chabru, a żadna kotwica nie sięga dna. Zamek morskiego króla ma mury z korali, okna z bursztynu i dach z muszli, które otwierają się i zamykają, gdy przepływa woda. Na powierzchnię syreny wypływają dopiero, gdy skończą piętnaście lat.

W bajce „O rybaku i jego żonie” rybak za każdym razem staje na brzegu i woła ten sam wierszyk: „Fląderko, fląderko, tam na dnie, rybko, rybko, wysłuchaj mnie”. Za ostatnim razem fale są wysokie jak wieże kościołów, a on nie słyszy własnego głosu. Pięciolatki szybko powtarzają wierszyk razem z nim.

„Historia świętego Mikołaja” to legenda, a nie baśń, ale i w niej morze ma swoje sceny. Żeglarze w czasie burzy wołają biskupa Miry, a on zjawia się wśród nich, chwyta za liny i poprawia żagle. Innym razem każe pielgrzymom wylać do morza dziwną oliwę, a ta bucha płomieniem na falach.

Siostry małej syrenki też opowiadają o morzu: czwarta widziała delfiny i wieloryby tryskające wodą jak fontanny, piąta siedziała na górze lodowej większej od kościelnej wieży. Koniec bajki jest smutny, bo syrenka rozpływa się w pianie, dlatego lepiej czytać ją z dziećmi od sześciu lat.

Przeglądaj bajki